Bieda | version: 30.07.2011 14:26
Bezczelnie
zagląda w jego
oczy
zmęczone
głodem spoglądające
zapachem śmietnika
gorzko się do jego
pooranej wstydem twarzy
uśmiechając
kiedy zgarbiony
dłonią
wypełnioną ludzkim obrzydzeniem
próbuje oddać szacunek
kawałkowi suchego
chleba
przez innych
niedocenionego
jego dzieciom
życia
ratującego
zagląda w jego
oczy
zmęczone
głodem spoglądające
zapachem śmietnika
gorzko się do jego
pooranej wstydem twarzy
uśmiechając
kiedy zgarbiony
dłonią
wypełnioną ludzkim obrzydzeniem
próbuje oddać szacunek
kawałkowi suchego
chleba
przez innych
niedocenionego
jego dzieciom
życia
ratującego
Poem versions
- 1.08.2011 10:17
- 30.07.2011 15:27
- 30.07.2011 14:26

My rating
My rating
My rating
...poruszyłas jeden z tematow tabu, brawo !Moja ocena
Ładnie o ludzkiej biedzie. Na końcu wkradł się niepotrzebny rym, który psuje puentę.Moja ocena
poorana wstydem twarz...My rating