Zakrywając twarz | version: 15.06.2015 21:09
Bez grzechu a zakrywając twarz.
Wiem jak niedobrze jest,
gdy giniesz w życiu jak rzucony z mostu kamień,
który przebija, pluskając, tafle jeziora
a potem bezdźwięcznie opada na dno.
Wiem jak widzisz,
jak przeobrazić się w perłę,
którą znalazca wydobędzie.
Wierz mi, że nigdy los by tobą nie trafił tak głęboko,
by nie muskały cię raz po raz promienie słońca.
Wdzięcznie je odbijaj.
Pamiętaj podziękować każdej dobrej fali,
która przepchnie cię choć o centymetr bliżej do brzegu.
Doceń i rybę, która nie przygniecie cię idąc spać.
Zsuń ze swojego sąsiada plastikową butelkę
i razem odbijajcie promienie.
Czyż nie jaśniej, nie mocniej?
Z cierpliwością przeczekuj noce i chmury na niebie.
Myśl o tym miejscu jako tymczasowym,
ale pamiętaj je zawsze.
Wiem jak niedobrze jest,
gdy giniesz w życiu jak rzucony z mostu kamień,
który przebija, pluskając, tafle jeziora
a potem bezdźwięcznie opada na dno.
Wiem jak widzisz,
jak przeobrazić się w perłę,
którą znalazca wydobędzie.
Wierz mi, że nigdy los by tobą nie trafił tak głęboko,
by nie muskały cię raz po raz promienie słońca.
Wdzięcznie je odbijaj.
Pamiętaj podziękować każdej dobrej fali,
która przepchnie cię choć o centymetr bliżej do brzegu.
Doceń i rybę, która nie przygniecie cię idąc spać.
Zsuń ze swojego sąsiada plastikową butelkę
i razem odbijajcie promienie.
Czyż nie jaśniej, nie mocniej?
Z cierpliwością przeczekuj noce i chmury na niebie.
Myśl o tym miejscu jako tymczasowym,
ale pamiętaj je zawsze.
Poem versions
- 12.11.2015 22:17
- 15.06.2015 21:09
- 13.02.2013 15:03

Moja ocena
Moja ocena