wiatr | version: 3.05.2015 23:51
Wiatr, zimny wiatr
po chudościach przemyka
Czas przezroczysty
spieszy się niezmiernie
Na tym stepie
na tej pustej piaskowej trawowej
Nie widzę nikogo
i nikt mnie nie widzi
Wiatr, pusty język
liże gołe ręce
Czas bez imienia
za mną i przede mną
Na tym morzu ogromnym
zimnym oceanie
Jedna łódka dwa wiosła
cztery strony świata
Wiatr stara miotła
stare liście zbiera
Czas ostatkiem sił goni
jeszcze jeszcze raz
Po tym polu
skoszonym ściernisku
Przestraszona mysz
biega tam i tu
po chudościach przemyka
Czas przezroczysty
spieszy się niezmiernie
Na tym stepie
na tej pustej piaskowej trawowej
Nie widzę nikogo
i nikt mnie nie widzi
Wiatr, pusty język
liże gołe ręce
Czas bez imienia
za mną i przede mną
Na tym morzu ogromnym
zimnym oceanie
Jedna łódka dwa wiosła
cztery strony świata
Wiatr stara miotła
stare liście zbiera
Czas ostatkiem sił goni
jeszcze jeszcze raz
Po tym polu
skoszonym ściernisku
Przestraszona mysz
biega tam i tu
Poem versions
- 4.05.2015 09:58
- 3.05.2015 23:51

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
@ Barbara Kozubek-Marczyk
Wedle życzenia:)Pozdrawiam
My rating
do dyskusji
ja bym wyrzuciła drugą i czwartą zwrotkę, bo one jakby z innej bajki i w nowym wierszu ich miejsce, a reszta prezentuje się bardzo ciekawieMy rating
My rating
My rating