mistrzu | version: 13.01.2017 22:21
ja twój kamień
drżę w cieniu topoli
przyklejona do pnia
wciąż posługujesz się dłutem
grawerujesz moją twarz
czynisz niedosiężną dla nikogo
prócz ciebie artysty
potencjalnie istnieję
każdej nocy
zimnym grzbietem dłoni
wygładzasz łoże
i ciosaną twarz
gdy dokończysz dzieła
zrozumiesz
za czyje grzechy
kułeś odkupienie
drżę w cieniu topoli
przyklejona do pnia
wciąż posługujesz się dłutem
grawerujesz moją twarz
czynisz niedosiężną dla nikogo
prócz ciebie artysty
potencjalnie istnieję
każdej nocy
zimnym grzbietem dłoni
wygładzasz łoże
i ciosaną twarz
gdy dokończysz dzieła
zrozumiesz
za czyje grzechy
kułeś odkupienie
Poem versions
- 14.01.2017 08:22
- 13.01.2017 22:21
- 31.07.2012 06:38

:)
dziękuję wszystkimMy rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating