głosy Timimounu | version: 22.10.2014 05:48

5.0/5 | 5


wysokie dźwięki wrzynają się w pustynię
przykrytą drgającym w upale powietrzem
odbijają od karbowanych ścian
ślizgają po kopułach białych dachów
przemykają między murami
flety i lutnie grają półzakrytym twarzom
bębny przykucnęły w wąskich uliczkach
szukają aplauzu przy matach z zieloną herbatą
akompaniament bazaru tworzy orkiestrę
koncert pachnie cynamonem i oliwkami
za zasłoną chłodu krużganków ubożeje
snuje się samotnie brzegiem basenów
przegląda w błękitnej wodzie
pozbawiony polifonii
szuka bogactwa w kolorowych mozaikach

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: