głosy Timimounu | version: 22.10.2014 05:48
wysokie dźwięki wrzynają się w pustynię
przykrytą drgającym w upale powietrzem
odbijają od karbowanych ścian
ślizgają po kopułach białych dachów
przemykają między murami
flety i lutnie grają półzakrytym twarzom
bębny przykucnęły w wąskich uliczkach
szukają aplauzu przy matach z zieloną herbatą
akompaniament bazaru tworzy orkiestrę
koncert pachnie cynamonem i oliwkami
za zasłoną chłodu krużganków ubożeje
snuje się samotnie brzegiem basenów
przegląda w błękitnej wodzie
pozbawiony polifonii
szuka bogactwa w kolorowych mozaikach
przykrytą drgającym w upale powietrzem
odbijają od karbowanych ścian
ślizgają po kopułach białych dachów
przemykają między murami
flety i lutnie grają półzakrytym twarzom
bębny przykucnęły w wąskich uliczkach
szukają aplauzu przy matach z zieloną herbatą
akompaniament bazaru tworzy orkiestrę
koncert pachnie cynamonem i oliwkami
za zasłoną chłodu krużganków ubożeje
snuje się samotnie brzegiem basenów
przegląda w błękitnej wodzie
pozbawiony polifonii
szuka bogactwa w kolorowych mozaikach
Poem versions
- 30.10.2016 20:02
- 9.01.2016 21:47
- 22.10.2014 06:07
- 22.10.2014 05:48
- 30.05.2014 16:02
- 9.04.2014 00:42

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating