głosy Timimounu | version: 30.05.2014 16:02
wysokie dźwięki wrzynają się w pustynię
przykrytą drgającym powietrzem
odbijają od karbowanych ścian
ślizgają po kopułach białych dachów
są wszędzie między rozgrzanymi murami
flety i lutnie mają zakryte twarze patrzące
pojedynczym okiem
bębny tłoczą się w wąskich uliczkach
szukają cienia przy matach z zieloną herbatą
w akompaniamencie wielogłosu bazaru
muzyka pachnie cynamonem i oliwkami
czasem chroni w chłodzie krużganków
siada nad brzegiem basenu
przeglądając się samotnie w błękitnej wodzie
w transie pozbawionym polifonii
szuka bogactwa w kolorowych mozaikach
przykrytą drgającym powietrzem
odbijają od karbowanych ścian
ślizgają po kopułach białych dachów
są wszędzie między rozgrzanymi murami
flety i lutnie mają zakryte twarze patrzące
pojedynczym okiem
bębny tłoczą się w wąskich uliczkach
szukają cienia przy matach z zieloną herbatą
w akompaniamencie wielogłosu bazaru
muzyka pachnie cynamonem i oliwkami
czasem chroni w chłodzie krużganków
siada nad brzegiem basenu
przeglądając się samotnie w błękitnej wodzie
w transie pozbawionym polifonii
szuka bogactwa w kolorowych mozaikach
Poem versions
- 30.10.2016 20:02
- 9.01.2016 21:47
- 22.10.2014 06:07
- 22.10.2014 05:48
- 30.05.2014 16:02
- 9.04.2014 00:42

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating