na śmierć drzewa | version: 5.02.2016 08:38
zachód słońca przebija się przez rusztowania
nie stanie między mną a niebem
rozwichrzony kontur na tle czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze mam w oczach egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o niezgodzie na eutanazję
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotnił się z dymem jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
nie stanie między mną a niebem
rozwichrzony kontur na tle czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze mam w oczach egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o niezgodzie na eutanazję
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotnił się z dymem jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
Poem versions

My rating