T-2 (tkliwość jesienna) | version: 3.10.2012 19:55

author: bezecnik
5.0/5 | 11


Tkliwość jesienna ogarnia drzewa.
Żółknący liść opada.
Czerwone jabłko, śniąc, dojrzewa.
Spokój zagościł w sadach.

Cichnie spłoszonych myśli gonitwa
pod lotnych mgieł zawojem.
Wskrzeszana nocą gwiazd modlitwa
napełnia świat spokojem.

Niezmiennym zda się czas płynąć tokiem,
choć poza mgłą narasta
znacznie głośniejszy niż przed rokiem
pomruk bliskiego miasta.

Wszystko (bieg czasu, tęczowy listek...)
wraca co rok nachalnie.
Cóż począć. Prawdy oczywiste
od zawsze brzmią banalnie.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.10.2012,  Czesiek

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.10.2012,  adam rem

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
03.10.2012,  renee