Walka
Miłość silniejsza niż śmierć.
Poświęcenie pokonujące strach.
Godność przekracza dumę.
Zabójstwa, w obronie domu naszego, najświętsze.
Upadek szlachetny zwala z nóg popychającego.
Ostatnie tchnienie rozszapanych piersi słodyczą a trucizną wroga.
Niknące promienie słońca pod ciałem w gruzach uwięzionym,
najcudowniejszym widokiem świata.
Stęchłe powietrze w rynsztoku, ratunkiem i ukojeniem.
Ciało, wybuchem ładunku niesione bezwładnie, wolnością umierającego.
Biel, nieskalane oblicze dwudziestolatka z nabojem w ręku.
Czerwień, nektar ciał co przetrwały wszystko, nawet kulę utkwioną w skroni.
Przysięga o której pamiętasz gdy z człowieczeństwa cię obrzezają.
Morderstwo na które idziesz niewinien, wiedząc, że zrobiłeś wszystko by zwyciężyć.
Poświęcenie pokonujące strach.
Godność przekracza dumę.
Zabójstwa, w obronie domu naszego, najświętsze.
Upadek szlachetny zwala z nóg popychającego.
Ostatnie tchnienie rozszapanych piersi słodyczą a trucizną wroga.
Niknące promienie słońca pod ciałem w gruzach uwięzionym,
najcudowniejszym widokiem świata.
Stęchłe powietrze w rynsztoku, ratunkiem i ukojeniem.
Ciało, wybuchem ładunku niesione bezwładnie, wolnością umierającego.
Biel, nieskalane oblicze dwudziestolatka z nabojem w ręku.
Czerwień, nektar ciał co przetrwały wszystko, nawet kulę utkwioną w skroni.
Przysięga o której pamiętasz gdy z człowieczeństwa cię obrzezają.
Morderstwo na które idziesz niewinien, wiedząc, że zrobiłeś wszystko by zwyciężyć.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena Piękny!
Wielopłaszczyznowy przekazMy rating
My rating
My rating