Walka | version: 26.06.2014 17:43
Miłość silniejsza niż śmierć.
Poświęcenie pokonujące strach.
Godność przekracza dumę.
Zabójstwa, w obronie domu naszego, najświętrze.
Upadek szlachetny zwala z nóg popychającego.
Ostatnie tchnienie rozszapanych piersi słodyczą a trucizną wroga.
Niknące promienie słońca pod ciałem w gruzach uwięzionym,
najcudowniejszym widokiem świata.
Stęchłe powietrze w rynsztoku, ratunkiem i ukojeniem.
Ciało, wybuchem ładunku niesione bezwładnie, wolnością umierającego.
Biel, nieskalane oblicze dwudziestolatka z nabojem w ręku.
Czerwień, nektar ciał co przetrwały wszystko, nawet kulę utkwioną w skroni.
Przysięga o której pamiętasz gdy z człowieczeństwa cię obrzezają.
Morderstwo na które idziesz niewinien, wiedząc, że zrobiłeś wszystko by zwyciężyć.
Poświęcenie pokonujące strach.
Godność przekracza dumę.
Zabójstwa, w obronie domu naszego, najświętrze.
Upadek szlachetny zwala z nóg popychającego.
Ostatnie tchnienie rozszapanych piersi słodyczą a trucizną wroga.
Niknące promienie słońca pod ciałem w gruzach uwięzionym,
najcudowniejszym widokiem świata.
Stęchłe powietrze w rynsztoku, ratunkiem i ukojeniem.
Ciało, wybuchem ładunku niesione bezwładnie, wolnością umierającego.
Biel, nieskalane oblicze dwudziestolatka z nabojem w ręku.
Czerwień, nektar ciał co przetrwały wszystko, nawet kulę utkwioną w skroni.
Przysięga o której pamiętasz gdy z człowieczeństwa cię obrzezają.
Morderstwo na które idziesz niewinien, wiedząc, że zrobiłeś wszystko by zwyciężyć.
Poem versions
- 26.06.2014 17:58
- 26.06.2014 17:43
- 26.06.2014 10:58

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena Piękny!
Wielopłaszczyznowy przekazMy rating
My rating
My rating