Struny światła
żyranty marzeń spopieliły szklany dom
za każdą wojnę, za każdy pokój
zapłacę czerwoną krwią
albo lekkością bytu, całkiem znośną
gdyż od niego zaczyna się westchnienie
gdyż tak przykazano solą i węglem
constans i wahanie
morze przelewasz sukcesją win,
a może odpuszczasz dobro
olej z rany żargonu
woda z boku zaniechania
lśni żywica, jesienią na drzewie
poznałem waszą uwagę
poznałem wasz ból
poznałem wasze życzenia gołosłownym rajem
stęskniony kultem chwili
budzę się o świcie zdradzony, któremu język przemówił słońcem wstającem
obok źrenicy leży łza i usycha
zrywam z kulturą kłamstwa
wolę nieobycie prawdy
lecz którego szukają - nie znajdą
lecz, którego znajdą - będą szukać
wiecznie drgające struny światła
lecz, którego Odessa, a którego śmierć
nie umrzesz żywiołów pojednanie
za każdą wojnę, za każdy pokój
zapłacę czerwoną krwią
albo lekkością bytu, całkiem znośną
gdyż od niego zaczyna się westchnienie
gdyż tak przykazano solą i węglem
constans i wahanie
morze przelewasz sukcesją win,
a może odpuszczasz dobro
olej z rany żargonu
woda z boku zaniechania
lśni żywica, jesienią na drzewie
poznałem waszą uwagę
poznałem wasz ból
poznałem wasze życzenia gołosłownym rajem
stęskniony kultem chwili
budzę się o świcie zdradzony, któremu język przemówił słońcem wstającem
obok źrenicy leży łza i usycha
zrywam z kulturą kłamstwa
wolę nieobycie prawdy
lecz którego szukają - nie znajdą
lecz, którego znajdą - będą szukać
wiecznie drgające struny światła
lecz, którego Odessa, a którego śmierć
nie umrzesz żywiołów pojednanie

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating