,,grzbiet"
po obu stronach przełamania,
na obu podstawach upadku
obejmujemy jeden grzbiet światła
obiecujemy sobie: nigdy więcej,
szukając opuszkami spotkania
jak puch, co zawirował na przystani
odnalezionych dawniej- słów
zapowiedziane westchnienia
otarły wspólne czcionki,
sól skrzy tylko w świetle,
nie miały zgubić- łzy
lecz nie pozwalamy upaść,
choćby jednej..
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
