Mali ludzie

5.0/5 | 5


Pewnego dnia spotkałam małego człowieka

Odziany był w zgrzebną pokorę
przemykał między chwilami
upadających podnosił słowem
słabych wzmacniał strzępkami siły
zagubionym wskazywał drogę

Nie lubił hymnów pochwalnych
Nie oczekiwał wdzięczności
Nie czekał na rewanż

Kiedyś znów spotkałam małego człowieka

Zobaczyłam jak przebrany w zgrzebną pokorę
przemyka między chwilami
upadających podnosi słowami
słabych wzmacnia strzępkami siły
zagubionym wskazuje drogę

Nie czekał na hymny pochwalne
Nie czekał na wdzięczność
Nie czekał na rewanż

Każdego dnia spotykam wielkich ludzi

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: