Czerwień

autor:  jakub mistral
5.0/5 | 19


Zamalowałem twój portret zwiędłą czerwienią.
Taki kolor ma zasuszona róża
złożona w pudełku po butach,
na wieczne przypomnienie,
że istniałaś.

Ten kolor miały też słowa
dotykające zmysłów,
gdy cisza zamieniała się w szept
i nie było już odwrotu.

Twoje paznokcie na moich plecach.
Pięciolinie wykrzykników i pauz,
całe piano i forte
naszej symfonii złudzeń,
póki drugi skrzypek
nie okazał się pierwszym



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Piękna to symfonia acz smutna. A ten drugi skrzypek to karierowicz okropny.
Moja ocena:  

Trio...

to zwodniczy układ...
Moja ocena:  

Moja ocena

* * * * *
*****
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ostatnia strofa
maestro
bravissimo!
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

słów brak...rozmarzenie...
Moja ocena:  

moja ocena

strofa*

Moja ocena

Moja ocena:  
06.05.2011,  BMB

moja ocena

piekne, ostatnia stroga bardzo poruszająca i zmysłowa. cudo.!

Moja ocena

Moja ocena: