Okrągły stół

5.0/5 | 8


skąd wziąłeś pieczęć?
męczeństwa mowy związanej
w gabarytach stosu, zwojach, zbiorze

odczytam gdzieś, kiedyś, a nuż
jako wyznawca blasku porywu świecy
zdławię wiosnę
na sądzie uderzonych kometą
na wokandzie okręgu bez wyjścia

ubiegłego stulecia
to głos zastępczy, to pewność zbawienia
a nie sufler szubrawców i drani

dla mnie rozgrom i bezmiar żaru
kiedy akt zamykam
kiedy woda stygnie

echo kupidyna na schodach do nieba
są jakieś didaskalia, dialogi, jest chór

rozum zdziera z dębu pasję
serce cierpli na jeden kolor
cierpiąc nów spotyka pełnię
milion w rozumie –

wydam! bo zatrzymam sobie biel

rozum dyktuje wojaż do mądrości
przyczyno mej radości
– zobacz i uwierz…

już nie bolą mnie:
wiersze!



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: