Inni

autor:  Ula eM
5.0/5 | 7


ŚWIĘTA


Śpiew
usłyszałam pierwszy raz
pod sklepieniem kościoła.
Biały głos,
surowy.
Ta kobieta
miała na głowie koronę z warkocza,
rysy ostre i wąskie usta,
ale oczy..
Oczy były w niebiesiech, daleko.

Zwyczajnie
żyła, pracowicie, ze spuszczonymi oczyma
przepraszając świat za to,
że jest córką gwałtu,
córką pijanego Szwaba w mundurze wermachtu,
a jego jedyny obraz zabrała pod przymkniętymi powiekami
matka.



Na mnie patrzyła,
śpiewała dla mnie.
Ja jedna widziałam uniesienie anielskie.
Miałam pięć lat.


Ludzie jej nie docenili.
Pozwalali istnieć w spokoju za głos,
którym przywoływała łaskę
nad ich głowy.
Za to Bóg wszeptywał się w serce modlitwą,
by nigdy już nie poczuła upokorzenia.


Zabrał ją czas.
Znikła,
święta, której nie ma w ziemskim spisie.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: