Kolejna strona

5.0/5 | 5


miesiąc, który kończy
miesiąc, który zaczyna
porachunki
starości i dzieciństwa
dojrzewam z piętnem słońca
mając srebro

na ustach
oczy palą się złotem
platyna i kupidyn

łączy dusze,
półcień odlany w alei gwiazd, pełne studnie
jadąc drogą

dołączam się do obrazów
by ugnieść ramy

widzi nas rok,
który mieści miesiące
tuli bywałe z niebywałym

mech ze stroną świata



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: