powietrze (III)
mówią że w czystym powietrzu wyraźniej
patrzymy na wszystko z rezerwą
pełną bezgłośnych pytań i odpowiedzi
prostych na wyciągnięcie dłoni
w których można zbudować szczęście
niebo nade mną niezmienne od lat
przecinają ptaki na kolejną wiosnę
i samoloty pełne skrywanych tęsknot
za domem z pięknym ogrodem fontanną
psem dobrze ułożonym chodzi przy nodze
po parku pełnym spokoju nie pustych ławek
nawet mgła nie przeszkodzi przechadzkom
z księżycem pod rękę i panem w kapeluszu
przejdziemy na drugi brzeg ścieżki
aleją wśród podbiegających wiewiórek
spacerują głównie czarne koty mruczą
jeszcze zakrytą przed nami tajemnicę
odkryjemy gdy ułożymy równo kamienie
patrzymy na wszystko z rezerwą
pełną bezgłośnych pytań i odpowiedzi
prostych na wyciągnięcie dłoni
w których można zbudować szczęście
niebo nade mną niezmienne od lat
przecinają ptaki na kolejną wiosnę
i samoloty pełne skrywanych tęsknot
za domem z pięknym ogrodem fontanną
psem dobrze ułożonym chodzi przy nodze
po parku pełnym spokoju nie pustych ławek
nawet mgła nie przeszkodzi przechadzkom
z księżycem pod rękę i panem w kapeluszu
przejdziemy na drugi brzeg ścieżki
aleją wśród podbiegających wiewiórek
spacerują głównie czarne koty mruczą
jeszcze zakrytą przed nami tajemnicę
odkryjemy gdy ułożymy równo kamienie

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena