ZBAWIENNA SAMOTNOŚĆ

5.0/5 | 7


wszechobecny popołudniowy bezruch
wypełnia zakamarki ciszy rozmaitymi myślami
dobiegający z oddali cichy szelest skrzydeł jaskółek
miesza się z zapachem kwitnących nieopodal lipy
pozostawiony w szczerym polu swojej samotni
na skraju długiego ciepłego letniego wieczoru
niedbałym ruchem dłoni za pośrednictwem
telewizyjnego pilota kasuję ciąg
wiadomości płynących
szerokim strumieniem
z kraju i świata

wyswobodzony ze zgiełku medialnej obłudy
zasypiam ukołysany ciszą letniej nocy

głęboki sen jest terapią
oczyszczającą umysł ze złogów
niechcianych przemyśleń



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: