Podpalaczka

5.0/5 | 9


chodzi jej o strażaków żeby przyjeżdżali
w pełni ciała mundury robocze
i okadzone dymem muskuły

zmienia miejsca zamieszkania
a z nią ogień

pełznie skacze oskrzydla węży się ptasi
zrzuca pióra i skórę staje
nagi i bosy

strażak na syrenie gorączkowo
pożera pożar trzeba gasić

kilka szybkich ruchów
nie tracić pewności ani rytmu chociaż dym
szczypawki pod powiekami łzawią

sól cieknie lśniącymi stróżkami
jeszcze jeden oddech haust
i po wszystkim

dużo dymu trochę popiołu
odjeżdża czerwony wóz
z ogniem pod maską

patrzy w okno ostatni zakręt jak spazm
oblizuje wargi sól i popiół kropelka krwi
słodkawa z posmakiem dymu

i płomienia
zmienia miejsce zamieszkania

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: