Zaraziłem się życiem

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 3


stary notes
wyrwanych kilka kartek
pozostałe pożółkły
wraz z upływem czasu

siedzę w starym
niewygodnym fotelu
muszę podkładać poduszkę
pod plecy aby nie skostnieć

nie stwardnieć
nie umrzeć

piszę
słowa w strofy układam
rodzi się wiersz
z łona pióra wychodzą myśli

muszę pisać powolutku
człowiek też rodzi się
powoli

jestem chory
zaraziłem się życiem
to nieuleczalna choroba
umrę żyjąc w pamięci
tego wiersza

to tak jakbym żył wiecznie
jak Sted
Wisia
Bellon

oni też cierpieli
na tę nieuleczalną chorobę



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: