Koronkowy rysunek

5.0/5 | 4


Odmawiam niebu koronkę drzew,
pragnę koron soczystych i gęstych
kipiących chlorofilem.
Omawiam z niebem koronkę drzew,
majstersztyk misterności,
filolistne zdobienie,
koronkę unikalności,
mimetyczną doskonałość.
Warstwy cieni wędrują
kulistością krążenia
jak szelest ołówka
we wczesnowiośniu.
Podążam wzrokiem
za pracowitą dłonią leśnego rysownika,
gałęzistość zawsze zależna od światła.
Zarysowane grafitem kory
niebo
ram niepotrzebujące.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: