Ta jedyna

autor:  Alina Gołecka
5.0/5 | 5


Była ostatnim jabłkiem wiszącym na drzewie,
Niewidzialna wśród liści, na czas nie zebrana.
Podszedłeś do jabłoni i wstrząsnąłeś lekko,
Wygłodniały, spragniony i znużony drogą,

Spadła ci jakby z nieba w wyciągnięte dłonie,
Pachniała wiosną, latem, łagodnością czasu,
Do ust ją przytulałeś, jak cud, który nadszedł
I wziąłeś na wędrówkę od nocy do świtu.

Dziś popatrz na kobietę, która żyje z tobą,
bo spadła ci w ramiona tak prosto, jak anioł.
Każdemu jego jabłoń rodzi jeden owoc.
Ten najlepszy, o smaku ostatniego jabłka.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Może "zmęczony drogą"?
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: