Poranki

5.0/5 | 4


Kolejna data, poranek i przebudzenie
zapach kawy, dym z papieosa
myśl zawieszona nad nietkniętą stroną
klaruje się z ciepłej pościeli

Dobiegające zza okna odgłosy miasta
płacz dziecka za ścianą, szczekanie psa
bezimienna sprzątaczka zamiatająca korytarz
dynamika codzienności

Mozaika dni, z których wyłuskuję
ziarna o kształcie odbiegającym od innych
zalane wrzątkiem wypełnią papier
posmakiem i aromatem owoców koli

Warstwa po warstwie ubieram się
w kolejne zapamiętane chwile
świt staje się wykładnią
bo może wszystko lub nic



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

oj kawy
autorze
kawy
i wiersza ;)
Moja ocena: