Mój strach

autor:  Malwina
5.0/5 | 6


skrępowany juką przerażenia
znów wydaje niemy okrzyk niemocy.
Do białych ścian wyciąga wygłodzone palce.
Spragnione snu.

Dwustronnym bębnem zawładnął
głuchoniemy wiatr.
Wibruje z dźwiękiem ciemności.

Mój strach ma wciąż otwarte usta.
Chce zdążyć je zamknąć jak sezam.
Zachłannie połykając wyczekiwany
dźwięk Om.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: