***

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 8


horyzont odchodzi
chowa się po drugiej stronie
księżyca
tęsknię

zadając sobie pytanie czy mi wolno
cisza
jesteś zapachem ukochanych frezji
karmię duszę

twoim światłem
istnieję
może tylko na chwilkę
tak nieprzytomnie

jak nieświadoma swej zguby ćma
która krąży wokół lampy
by w końcu spaść popiołem na ziemię
trącając lekko taflę

cichego z Tobą obcowania
nie wiem nic o nas
w twoich wyglądających błękitem oczach
milczeniu wymownym

żadnej nie znajduję odpowiedzi
tylko w tej ciszy moje trwanie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: