Dzień kobiet

autor:  Marysia Pawlak
5.0/5 | 4


Nie potrafię wysiedzieć,
Już mnie parzy powietrze,
Gęstość atmosfery
I wszechobecna irytacja.


Ileż można wybaczać?
Ile razy mam dochodzić
Do siedemdziesiątego siódmego rozdziału
Liniowego zeszytu?


Nawet w mojej głowie,
W której kiełkują myśli szlachetne
Jest granica cierpliwości,
Z n dążącym do zera limes.

Czy to takie trudne?
Pamiętać o mnie
Częściej niż
Raz na dwa tygodnie?



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: