Bez końca

autor:  Marta Murawska
5.0/5 | 7


Nie pamiętam początku.
Koniec chyba nie istnieje.
Wszystko ciągnie się,
Dłuży i oddala,
Ale nie przemija.
Życie,
Śmiechu warta
Codzienna rejterada,
Której dłużej
Nie wytrzymam.
Gehenna,
Której stale się poddaje.
Czysty masochizm,
Prawdziwa głupota,
W której nadal trwam
Na dobitek
Z czerwonym nosem klauna.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Ja też

tak ostatnio życie odczuwam...

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: