Sny

5.0/5 | 11


Coraz uważniej przyglądam się
fabule snów
gdzie łączą się wszystkie
znane mi światy
tam zakrzywia się czasoprzestrzeń
zdarzenia mają własny przebieg
dotąd obcy sobie ludzie
okazują się znajomymi
skutki nie muszą mieć przyczyn
nie istnieją prawa fizyki

Przyglądam się sennym podróżom
przeskakuję z jednego wymiaru w drugi
może niczym są
może przypowieścią
odpowietrzeniem jedynie
bądź zakamuflowaną treścią
gdzieś ciągle wyruszam
przed czymś uciekam
zakotwiczony w rzeczywistości
we śnie staję się nomadą
podziwiając w tym bezmiarze
nieskończoną ilość
nie do policzenia kształtów

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

sny jako odpowietrzenie
konkretne i zaskakujące
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: