(IPOGS, Freestyle) Narzekam na rzekę
obmyła
niejednego grzesznika
nie zważając na wyznania
rozchybotała rzeczywistość
pod komieniem
topielec
czeka na porcję życia
zwykłego
bez gracji
zbędnej frustracji
widziałam jego plecy
wśród wodorostów
w konwulsjach
układał nekrologi
na żwirze przy brzegu
na ostatni dzień
składał ofiary
niejednego grzesznika
nie zważając na wyznania
rozchybotała rzeczywistość
pod komieniem
topielec
czeka na porcję życia
zwykłego
bez gracji
zbędnej frustracji
widziałam jego plecy
wśród wodorostów
w konwulsjach
układał nekrologi
na żwirze przy brzegu
na ostatni dzień
składał ofiary

Moja ocena
Moja ocena
różne rzeczy płyną z nurtem... ;)Moja ocena