dłonie
twoje dłonie
które wygładzają brzegi
nadchodzącego snu
czynią miękki zmierzch
na mojej twarzy
kiedy kładziesz je na skroniach
siwych za dnia
obce miasto w którym żyję
stępia kształty i mury jakby niższe
nie rozchylaj ich
nie zabieraj
chcę zapamiętać długość linii serca
które wygładzają brzegi
nadchodzącego snu
czynią miękki zmierzch
na mojej twarzy
kiedy kładziesz je na skroniach
siwych za dnia
obce miasto w którym żyję
stępia kształty i mury jakby niższe
nie rozchylaj ich
nie zabieraj
chcę zapamiętać długość linii serca

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena