konfesjonał

autor:  Przemek Trenk
5.0/5 | 10


palce moich dłoni wypuściły korzenie
dawno przestałem się modlić
do mojego boga
który w dziurawych dłoniach
przesiewa piasek z klepsydry

mój kręgosłup(moralny)
dawno rozpadł się w pył
a mimo wszystko utrzymuję równowagę

moja świętość to bezsenne noce
słona poduszka
rozcięte żyły
i kilka drinków

teatr jednego aktora
który gra dla skrzypiących desek
poduszka spływa wodospadem

profuzja soli nigdy nie sięga nieba
w szklance zwietrzałej whisky
topię wszystkie moje kreacje



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: