bezszelestni

autor:  B@$i@
5.0/5 | 6


znajomi skurczyli się
do rozmiarów urny
obracam w palcach
ich czarno-białe głowy
na przekór wskazówkom zegara
choć wiem że i tak wypłowieją
ze skórzanych albumów

dziś stałam się śmiertelna
lecz nadal śmiertelnie niepoważnie
podchodzę do życia
spocona ze strachu
mrużę oczy
nad datą własnych urodzin

oddycham powietrzem z fotografii



(wiersz z tomiku: "Wiersze jadalne i trujące", wydawnictwo Miniatura"



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: