Ślimak, ślimak...

autor:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 9


Raz ślimaczek – obojnaczek
pokazywał rogi,
więc go wciągnął ktoś za krzaczek
i mięczaka pobił.

Obciął czułki, muszlę potłukł
drąc się: „won, ślimaku!
Nie ma miejsca tu dla zboków,
Polska dla Polaków!”

Któż to zrobił? Kto mógł srogo
potraktować go tak?
Prokurator oraz proboszcz
mówią, że patriota.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: