U Łukasza
Ściany wyłożone obrazami,
dziewczyny,
o boskich kształtach,
gęsia skórka
cierpnie
w listopadowy wieczór.
W kącie wygasła koza,
komputer w drugim,
zawiesił
stare paski
na drzwiach,
którymi spina
dzień po dniu,
filiżanki po herbacie.
Kontrapunkt liryczny,
czerwony papież
bez oczu
niedokończony
od 2005 roku.
Za oknem mrok
z którego wyjść
nie potrafi.
Nie zapłacił za prąd.
dziewczyny,
o boskich kształtach,
gęsia skórka
cierpnie
w listopadowy wieczór.
W kącie wygasła koza,
komputer w drugim,
zawiesił
stare paski
na drzwiach,
którymi spina
dzień po dniu,
filiżanki po herbacie.
Kontrapunkt liryczny,
czerwony papież
bez oczu
niedokończony
od 2005 roku.
Za oknem mrok
z którego wyjść
nie potrafi.
Nie zapłacił za prąd.

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Piękny, prawdziwy, wzruszający...Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena