U Łukasza

autor:  jakub mistral
5.0/5 | 13


Ściany wyłożone obrazami,
dziewczyny,
o boskich kształtach,
gęsia skórka
cierpnie
w listopadowy wieczór.

W kącie wygasła koza,
komputer w drugim,
zawiesił
stare paski
na drzwiach,
którymi spina
dzień po dniu,
filiżanki po herbacie.

Kontrapunkt liryczny,
czerwony papież
bez oczu
niedokończony
od 2005 roku.

Za oknem mrok
z którego wyjść
nie potrafi.
Nie zapłacił za prąd.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Piękny, prawdziwy, wzruszający...
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: