paradoksalnie

autor:  Malwina
5.0/5 | 8


coraz cięższy pusty talerz

opłatek sam łamie się

pod ciężarem zapatrzenia


coraz cięższe posiłki

przy wieczerzy wigilijnej

niestrawność męczy


coraz większe podobieństwo

do karpia z otwartymi ustami

milczenie faktycznie złotem


niedosuszone sianko zalatuje

stęchlizną tylko widok bombki

i dźwięk kolędy nigdy nie zawiódł

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ befana_di_campi

męczą:)))

Moja ocena

Trochę męczą te entery :)
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: