Bez makijażu

autor:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 10


Surowe,
samo w sobie piękne
można by to nazwać
tak samo

i w tym sam

mogę wszystko ponazywać
podkreślić, wymazać,
na zewnątrz i pomiędzy

i tak właśnie znosić dzień
przenosić na drugą stronę księżyca
w przeciwprądzie, przeciw gniazdko
naprzeciw normalnego życia

roztopi się lód jak serce
głupie zimne lodowate serce
już niemal bez żadnego złudzenia
zaczyna odtajać od wspomnień.

Nazwij mnie jeszcze raz
złudzeniem,
opraw mnie mową wiązaną
z myśli

a ja, wsiąknę jak kamfora
podgrzany do nieskończoności,
tak można by nazwać dzień,
surowy sen, bez makijażu.

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ befana_di_campi

Lód;) na pewno lód;)

dzięki,

pozdrawiam

Moja ocena

"Lud" czy "lód" niemniej wiersz w tym niedopowiedzeniu i tak jest interesujący. A tu moja glosa:

Kobiecą urodę chwila pielęgnuje
niczym pory roku Światło jak artysta -
Bo zima bez mrozu i śniegu - przejrzysta.
Też potrafi być bardzo piękna.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: