Siłą
W rozbitych skrawkach
ciszy nocnej tęsknotą
skrzydeł mi zabrakło
Nielotom jest trudniej
wspiąć się na wzgórza
życiodajne poletko marnieje
Traci wigor kurczy
radość dnia dojrzałością
trzepotu skrzydeł czekam
ciszy nocnej tęsknotą
skrzydeł mi zabrakło
Nielotom jest trudniej
wspiąć się na wzgórza
życiodajne poletko marnieje
Traci wigor kurczy
radość dnia dojrzałością
trzepotu skrzydeł czekam

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena