Pies sąsiada
Pies sąsiada
Spotkałem dzisiaj sąsiada
panie co to jest za psisko
żalił mi się na swego psa
całymi dniami ujada
w domu mi sika na wszystko
moje uwagi gdzieś już ma
ja mu spacer, on ucieka
on wstaje gdy mówię mu: leż
chyba go oddam bez żalu
mówię: niech pan nie narzeka
bo tak poza tym pan się ciesz
że nie pisze na portalu
Spotkałem dzisiaj sąsiada
panie co to jest za psisko
żalił mi się na swego psa
całymi dniami ujada
w domu mi sika na wszystko
moje uwagi gdzieś już ma
ja mu spacer, on ucieka
on wstaje gdy mówię mu: leż
chyba go oddam bez żalu
mówię: niech pan nie narzeka
bo tak poza tym pan się ciesz
że nie pisze na portalu

Moja ocena
Moja ocena
@ Andrzej Malawski
Tak michał chyba pisałposzedłem się zwrócić ale mnie nie przyjęli
zreszta minął termin gwarancyjny i okres do spożycia
ale całego nie pamiętam
Moja ocena
no to mój pies sąsiada;) taki alegoryczny trochę
z tytułu wynika ta politykaautor: Andrzej Malawski
5.0/5 | 7
Dobrze by się tym orzechom
dać wyskubać z samej treści
Tak jak z siebie swoich błędów
co ich się za dużo mieści
sprzedać siebie na przecenie
rabat przeszło z pięćset procent
Żeby tylko sprzęt zepsuty
W dobre ręce poszedł
Zawiadomić wszystkich chętnych
o przetargu za dopłatą
może wtedy się opłaci
i ktoś jeszcze pójdzie na to
samą książkę gwarancyjną
dowód kupna i sprzedaży
pozbyć się by nigdy więcej
nie chciał nikt nic równoważyć
jakoś znalazłem, ale widzę dużo wierszy, hmmm
kundelków
Pasn się ciesz to nie wiem czy tego nie podkradłeś mimochodem ;)
od Michała z"zwrot"
ale pan się ciesz że pan wogóle jest
poszedł się zwrócić a ja pozwole sobie jako alegorie i metaforę jego wiersza żeby było co poczytać zaraz wkleję;)