W ZAMYŚLENIU

5.0/5 | 12


Słońce skraca drogę
dniu do dnia
ubywa mocy
na dno niepamięci
bezszelestnie opadły
wiotkie minuty
nonszalanckie godziny
stłoczone w kapsule
minionych zdarzeń
naiwnych planów


Oddech już za krótki
obolałe drogą nogi
zatrzymują się w półkroku
odbita w lustrze wody twarz
zmarszczek czas nie zdradza
wszystko z pozoru tak samo
a jednak inaczej

w odgłosie gwarnej ulicy
budzi się łaknienie



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: