Nadchodzi jesień

autor:  Malwina
5.0/5 | 5


Nitki babiego lata snują się po niebie.
Zapisem moich myśli bezwiednych.
Bociany już dawno odleciały.
Po tobie też ani śladu.

Drzewa zrzucają złote liście.
Niczym ja swoje kolorowe sukienki.
Jarzębina ledwo udźwiga pękate kiści.
Jak moje usta karminem nabrzmiałe.

Już poświęcone wianki dożynkowe.
Mnie też czas na spoczynek.
Jakby rola dokończona plonem.
Ściernisko zaprasza na masaż.
Już można, bo pola zdobią walce słomy.

A strzałki dmuchawca wciąż w ruchu


*

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: