Rodzima Wieliczka

autor:  befana_di_campi
5.0/5 | 7


Dzień jak obietnica
Dzień jak niespodzianka
Dzień niby tortowe ciastko

Zielona uliczek serpentyna
owija się wokół spojrzeń
aby w dół spłynąć miękką taśmą

Radość wespół ze smutkiem
chmurki trzymają za ręce
dachy lśnią niczym garnki olkuskie

i ja zdumiona spoglądam
na moje rodzime Miasto -
swoja w nim jestem czy obca?



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: