Fata Morgana

5.0/5 | 2


Tunel zielony zobaczyłam
na końcu którego
jasne światełko iskrzyło
otoczone swoim blaskiem
nieco zamglonym.
To światło wołało mnie.
Czułam się
jakbym była na filmowym planie
gdzie film kręcono
o pięknej krainie
po drugiej stronie życia
gdy już za nami pozostanie
światełko w życia tunelu.
Szłam powolutku
ciągnąc lekko nogę za nogą
zauroczona zjawiskiem.
Rosą ciężarne gałęzie
zrzucały na mnie
srebrne kropelki orzeźwienia
mgła powoli opadała
rozpływała się w dali
Fata Morgana.
Parkowa łąka się ukazała
w porannej mgle
z szarej pierzyny
zawieszonej nad łąkami
powoli przebijały się
rzęski słonecznych promieni.
Kraków 2011

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: