Sabałowe dzieci

autor:  bronek z obidzy
5.0/5 | 5


( Legenda Tatr)
Odchodzą z gór ostatki baśni, nie łatwo schodzi się ze szczytów,
zrodzone przy naftowych lampach, skubanym puchu w jaśki wszytym.

( Na skalnym Podhalu)
Dawniej te gołe pół sieroty pozbierał góral do swej chatki,
odział w ubranka ze słów złotych, metryki wszył w bajkowe szaty.

( Melodia mgieł nocnych)
Szybko wyrosły na legendy, muzyką, wierszem Kazimierza,
z Atmy, koliby czy Harendy, wiedziały jak, którędy zmierzać.

( Hymn do nirwany)
Kruszało starsze pokolenie, wraz z nim świadectwa prawdy, wiary,
posprzedawane po przecenie nowym, poobszywane stare.

( Schnąca limba)
Dla bajek opuszczają wierchy dzieci Sabały, Tetmajera,
sierotom pozbawionym metryk z bajkami łatwiej jest umierać.



 
KOMENTARZE


My rating

*****
Moja ocena:  

My rating

ssss
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: