Pociągiem do Juraty
Było już rano gdy obudził nas jakiś hałas.
To pan konduktor
stukał do sypialnego drzwi .
„Dojeżdżamy” usłyszałam.
Towarzyszka podróży rozłożyła mapę
i pokazała na niej jęzor ziemi
wodą oblany z trzech stron.
Jurata jest w jego środku w części cywilnej
reszta to cześć militarna,
poinformowała mnie znajoma z kuszetki
nadal pochylona nad mapą.
Otworzyłam okno i oddychałam głęboko.
Zapach żywicy i morskiej bryzy orzeźwiał.
Po dłuższej chwili dołączyły inne zapachy.
Była też wokół barw wszelkich paleta
pomimo wczesnego ranka pod koniec maja.
Pomarańczowe żarnowce
i bzy fioletowe
i różowymi obsypane kwiatami
dzikiej róży krzewy.
Kępy rożnych kolorowych i zielonych roślin
pomiędzy leśnymi drzewami
lub z piasku wyrastające od strony nudystów plaży
jeszcze nie czynnej.
Górujące nad całą przyrodą sosny
tworzyły nadmorski lasek
i oddzielały nasyp kolejowy od plaży.
W tym Edenie olejków eterycznych
psychicznie zanurzyłam się cała
gdy usłyszałam głos sąsiadki...
=Jurata- wychodzimy,
niech się pani pospieszy
bo pociąg krótko tutaj stoi
i wysiąść nie zdążymy
a przepustek nie mamy by jechać dalej, na Hel=.
JURATA 1994
To pan konduktor
stukał do sypialnego drzwi .
„Dojeżdżamy” usłyszałam.
Towarzyszka podróży rozłożyła mapę
i pokazała na niej jęzor ziemi
wodą oblany z trzech stron.
Jurata jest w jego środku w części cywilnej
reszta to cześć militarna,
poinformowała mnie znajoma z kuszetki
nadal pochylona nad mapą.
Otworzyłam okno i oddychałam głęboko.
Zapach żywicy i morskiej bryzy orzeźwiał.
Po dłuższej chwili dołączyły inne zapachy.
Była też wokół barw wszelkich paleta
pomimo wczesnego ranka pod koniec maja.
Pomarańczowe żarnowce
i bzy fioletowe
i różowymi obsypane kwiatami
dzikiej róży krzewy.
Kępy rożnych kolorowych i zielonych roślin
pomiędzy leśnymi drzewami
lub z piasku wyrastające od strony nudystów plaży
jeszcze nie czynnej.
Górujące nad całą przyrodą sosny
tworzyły nadmorski lasek
i oddzielały nasyp kolejowy od plaży.
W tym Edenie olejków eterycznych
psychicznie zanurzyłam się cała
gdy usłyszałam głos sąsiadki...
=Jurata- wychodzimy,
niech się pani pospieszy
bo pociąg krótko tutaj stoi
i wysiąść nie zdążymy
a przepustek nie mamy by jechać dalej, na Hel=.
JURATA 1994

Moja ocena
Moja ocena