oto księżyc
chodzi teraz inna drogą
gwiazdy mrugają o tak zwanej martwej ciszy
porzucona biedronka zasnąć nie może
wiersze pisze
idę
obok smutno i cicho
skrada się licho
mijam obdarte z biżuterii posępne lilije
panny na wydaniu z zapachem paryskich perfum
życie mijam
i nic
nikt nie zauważył
niezauważenie
uznaje za grzech
od tego zaczęło się w całym uniwersum
krowy w Indiach na plaży
i każdy temat niepoważny
przestałam marzyć
mój księżycu
gwiazdy mrugają o tak zwanej martwej ciszy
porzucona biedronka zasnąć nie może
wiersze pisze
idę
obok smutno i cicho
skrada się licho
mijam obdarte z biżuterii posępne lilije
panny na wydaniu z zapachem paryskich perfum
życie mijam
i nic
nikt nie zauważył
niezauważenie
uznaje za grzech
od tego zaczęło się w całym uniwersum
krowy w Indiach na plaży
i każdy temat niepoważny
przestałam marzyć
mój księżycu
Wersje wiersza

Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
+ warte zauważenia@
przepraszam za edycje pisalam na goraco