Do głaskania marzeń

5.0/5 | 4


W chwilach znaku zapytania znużonych powiek
niech wybrzmi cisza.
Przyjazna do głaskania marzeń,
na które z niedoczekania zaczniemy mruczeć.
Dumnym westchnieniem przeciągniemy myśl
o wyzwaniach, w których musieliśmy zmężnieć.
Życie brudziło nasze dłonie.
My honorowo, nie wycieraliśmy ich sumieniem?
Spokojne, ale nie nieskazitelne daje nam dobry sen i lekki śmiech.

Wątpliwości okrywamy płótnem powiek
zagłuszamy monologiem wartości
puszczamy nadmuchane dylematy.
W grającej ciszy
na koncercie równowagi.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Zacząłem czytać

Myślałem że będzie o kotach.
A tu o filozoficznych dylematach.