Idiotka z idiotą

autor:  Tomasz Nowacki
5.0/5 | 14


Ścigają się liście
o brąz, srebro, złoto.
A my – przezroczyści
niespiesznie, piechotą,
idziemy za ręce,
dłoń w dłoni, nic więcej.

Ty w letniej sukience,
ja w cienkiej koszuli
wciągniętej naprędce…
Znów jesień nas tuli.
A ludzie dokoła
pukają się w czoła.

Świdrują spojrzenia
rzucane spod grzywy,
lecz nie ma znaczenia
ich świat nieprawdziwy,
bo my – przezroczyści
idziemy wśród liści
(niespiesznie, piechotą
idiotka z idiotą).



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

dzięki:)

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Pięknie się czyta.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: