Jednorożce

autor:  ToMat
4.5/5 | 4


pewnego ranka przestają
skakać po różowej trawie
na ich drodze stają dwunogie panny
a wtedy oczy jednorożców
zamiast mienić się tęczą
zachodzą wirującą mgłą
wydają się sine zapadłe
i gasną

z głowami zwieszonymi
jak do zaduszek czy gorzkich żali
jednorożce przyprowadzone na rzeź
oddają pod nóż wielobarwne gardła

z ich rogów będzie dobry tron
za który będziemy się zabijać
albo lek na syfilis
czy lżejsze choroby



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ostatnia strofa niespójna
dwie fajny groteskowy klimat
a potem lekki patos skontrowany ironią
jednak nie współgra to do końca
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: