List

autor:  jakub mistral
5.0/5 | 16


A może
napisać
do Pana Boga,
niech się Pan nie martwi.
Po swojemu
żyjemy
czujemy,
wierzymy.
Czasem nocą
nachodzą nas
stany zwątpienia,
przeganiamy je
kostką lodu
w naczyniu,
które nie jest graalem.
Swój krzyż dźwigamy
bez cyrenejczyka.
Zmartwychwstajemy nad ranem.



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Rewelacja
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

dla mnie perfekt,
fantastycznie
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

@ Marek Porąbka

Dziękuję Marku :))

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

ŚWIETNY. W OSIEMNASTU WERSACH DZIEŃ , A MOŻE NAWET ŻYCIE.
Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: